zdrada

Czyli relacje damsko męskie

Re: zdrada

Postprzez missi7 Śr 28 maja, 2008

ZDRADA boli i to chorelnie :???: przezylam zdrade kilka lat temu :sad: wiec wiem jak pozniej cierpialam, bylo mi ciezko a pozniej wyszlo na jaw ze od samego poczatku bylam ta druga :cry: Nauczylam sie jednego :wink: nie wybaczac
Wiec jestem takiego zdania ze zdrady teraz bym nie wybaczyla nie wazne jaka to by byla zdrada pocalunek,flirt czy seks.
Nie chce przezywac juz tygo co kiedys :???:
aha jestem zdania ze jesli ktos jest gotowy pojsc do lozka z kims innym to w przyszlosci rowniez nei bedzie mial oporow :neutral:
a jak moj mezulek mowi :wink:
zaufanie jest dobre ale kontrola jest lepsza
Obrazek
Avatar użytkownika
missi7
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 4536
Ilość piwek: 213
Dołączył(a): So 03 mar, 2007
Lokalizacja: niemcy/opole
Data ślubu: 19 lipca 2008

Re: zdrada

Postprzez magda 21 Śr 28 maja, 2008

kontrola podstawą zaufania:)
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
magda 21
Gaduła
Gaduła
 
Posty: 837
Ilość piwek: 5
Dołączył(a): Cz 13 mar, 2008
Lokalizacja: opole
Data ślubu: 23 sierpnia 2008

Re: zdrada

Postprzez Ewcik Śr 28 maja, 2008

magda 21 napisał(a):kontrola podstawą zaufania:)

hahaha dobre :lol:
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Ewcik
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 1967
Ilość piwek: 41
Dołączył(a): So 18 sie, 2007
Lokalizacja: opole

Re: zdrada

Postprzez olk4 Śr 28 maja, 2008

molka5 napisał(a):ja myślę, że zdrada zaczyna się między flirtem a podrywem a w zasadzie wtedy gdy już się myśli tak inaczej o obcej osobie ( chce się z nią przebywać, pożąda się, wyobraża sobie różne sytuacje z jej udziałem itp.)

dokladnie mysle tak samo
zdrady bym nie wybaczyla nigdy, podobno dwa razy do tej samej rzeki sie nie wchodzi, rozumiem osoby, ktore kochaja tak, ze nic nie widza, ja bylam w takim zwiazku, nigdy nie zlapalam za reke ale czulam, ze jest ktos jeszcze, mimo to dalej tkwilam w tym chorym zwiazku. Gdybym zlapala za reke wymyslilabym cos by ta osobe "ukarac", mam beznadziejny charakter :lol: msciwa jestem :oops:
Obrazek
Avatar użytkownika
olk4
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 1641
Ilość piwek: 6
Dołączył(a): Cz 13 wrz, 2007
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Data ślubu: 23 sierpnia 2008

Re: zdrada

Postprzez missi7 Śr 28 maja, 2008

olk4 napisał(a): ta osobe "ukarac", mam beznadziejny charakter :lol: msciwa jestem :oops:

wyobraz sobie ze ja tez chcialam sie zemscic i tylko ta mysla przez jakis czas zylam :oops: :oops: :oops: :oops: ale po rozmowie z przyjaciolka stwierdzilam ze ta dziewczyna nic zlego przeciez nie zrobila :roll: a na nim nie maialam szansy sie zemscic bo wyjechal sluzbowo do innego miasta :evil:
Obrazek
Avatar użytkownika
missi7
Stały bywalec
Stały bywalec
 
Posty: 4536
Ilość piwek: 213
Dołączył(a): So 03 mar, 2007
Lokalizacja: niemcy/opole
Data ślubu: 19 lipca 2008

Re: zdrada

Postprzez Joanna* Śr 28 maja, 2008

Zarzekała się żaba błota i akurat w nie wpadła. Wszystkie moje koleżnki, które mówiły, że absolutnie nie wybaczą zdrady - a kiedy zdrada je dopadła- zawsze wybaczały. Bo dzieci, bo on żałuje, bo kocha i one kochają, bo dom, bo samochód, bo kredyty, bo strach itd.itp. Nie znam ani jednego małżeństwa, które rozpadłoby się przez zdradę. Oni zawsze o siebie walczyli. No chyba, że on odejdzie do tej z numerem 2.
Kiedyś zostałam zdradzona- to mnie strasznie upokorzyło. Nie czułam smutku, a straszny gniew. Fakt- odeszłam, ale łatwo nie było. Kochałam i nie chciałam żyć w strachu kiedy znowu to nastąpi. Ale to nie było małżeństwo.
Obrazek
Avatar użytkownika
Joanna*
Pomocnik Admina
Pomocnik Admina
 
Posty: 3406
Ilość piwek: 248
Dołączył(a): Pn 18 lut, 2008
Data ślubu: 29 sierpnia 2009

Re: zdrada

Postprzez agawu Śr 28 maja, 2008

Joanna* napisał(a):Zarzekała się żaba błota i akurat w nie wpadła. Wszystkie moje koleżnki, które mówiły, że absolutnie nie wybaczą zdrady - a kiedy zdrada je dopadła- zawsze wybaczały. Bo dzieci, bo on żałuje, bo kocha i one kochają, bo dom, bo samochód, bo kredyty, bo strach itd.itp. Nie znam ani jednego małżeństwa, które rozpadłoby się przez zdradę. Oni zawsze o siebie walczyli. No chyba, że on odejdzie do tej z numerem 2.
Kiedyś zostałam zdradzona- to mnie strasznie upokorzyło. Nie czułam smutku, a straszny gniew. Fakt- odeszłam, ale łatwo nie było. Kochałam i nie chciałam żyć w strachu kiedy znowu to nastąpi. Ale to nie było małżeństwo.


A ja przeciwnie znam kilka osób które rozstały się kiedy pojawiła się w ich związku ZDRADA.
Strona która zdradziła dąży do powrotu i zgody.
Avatar użytkownika
agawu
Pomocnik Admina
Pomocnik Admina
 
Posty: 4522
Ilość piwek: 11
Dołączył(a): Śr 17 maja, 2006
Lokalizacja: opolskie

Re: zdrada

Postprzez Joanna* Śr 28 maja, 2008

A to były małżeństwa czy koleżeństwa?
Gdyby teraz w moim związku doszłoby do zdrady - zapewne nie wytrzymałabym i skończyłoby się rozstaniem. Ale po 10 latach małżeństwa- dzieciach i dorobku- na pewno powalczyłabym o nas.
Obrazek
Avatar użytkownika
Joanna*
Pomocnik Admina
Pomocnik Admina
 
Posty: 3406
Ilość piwek: 248
Dołączył(a): Pn 18 lut, 2008
Data ślubu: 29 sierpnia 2009

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Uczucia

Reklama

Chcesz zamieścić reklame napisz do Admina admin@forum.wesele.opole.pl