Co prawda w moje byłej pracy, prawie całe Opolskie biuro było zaproszne na wesele do chłopaka z innego oddziału, ale to chyba tylko dlatego że znali się juz X lat z pracy. Na moim ślubie było szefostwo z mojej porzedniej pracy (jako delegacja), ponieważ tato tam nadal ptracuje, a znają się od chyba prawie 20 lat
No i oczywiśćie nikogo nie zapraszaliśmy z naszych miejsc pracy oficjalnie




