Moi drodzy odkurzam troszkę wątek bo już zaczęłam o tym myśleć

z racji tego że będziemy mieć poprawiny i by nie były one na "zwale" to zmobilizuję naszych gości do zabawy w poprawiny które też będą pamiętać
więc tak myslę że to jest odpowiedni wątek by wpisywac tu jakie znamy zabawy weselne te fajne i nie fajne

w ten sposób stworzymy watek który nie jednej/jednemu z nas się przyda

Przepowiednia
Jest 10 balonów w których ukryte są karteczki z wypisanymi rzeczami, które po ślubie mąż albo żona będzie robić, czyli np. "Od dzisiaj to ja będę zmywał(a) naczynia", "Od dzisiaj będę Ci codziennie masował(a) stópki", "Od dzisiaj to ja będę głową rodziny", "Od dzisiaj to ja będę oddawać pensję małżonkowi", "Od dzisiaj będę słuchać mądrych rad teściowej". itp. Młoda Para przekuwa na przemian balony i na głos czytają co wylosowali Wszystko zależy od pomysłowości organizatorów.

Śpiewać każdy może
Państwo Młodzi stają na środku sali, tyłem do siebie, gromadząc przed sobą zaproszonych przez siebie gości i przyjaciół (ze strony Pani Młodej jej goście, analogicznie w przypadku Pana Młodego). Na znak wodzireja Pani Młoda zaczyna dyrygować swoim chórem, który śpiewa ?sto lat?, później analogicznie Pan Młody. Wodzirej ogłasza zwycięską drużynę. Po skończonej zabawie obydwie drużyny odśpiewują ?sto lat? dla nowożeńców.

Dzień z życia rodziny
Wybiera się dwie takie same grupy. Jedną wybiera Panna Młoda ze swojej rodziny, drugą Pan Młody ze swojej rodziny. Następnie czytane jest opowiadanie a wyczytane osoby lub grupy osób mają za zadanie szybko obiec swoją rodzinkę i usiąść na swoim krześle. Państwo Młodzi oceniają która rodzina wygrywa w konkurencji.
Rodzina I Rodzina II
mama mama
tata tata
Wacek Wacek
Witek Witek
Gosia Gosia
Pikuś Pikuś
słoń słoń
mama + tata = rodzice
Wacek + Witek + Gosia = dzieci
mama + tata + dzieci = rodzina
mama+ tata + dzieci + Pikuś + słoń = wszyscy
OPOWIADANIE
Pewnego razu TATA powiedział: do naszego miasta przyjechał cyrk. WSZYSCY bardzo się ucieszyli, ponieważ TATA obiecał, że jutro CAŁĄ RODZINĄ pójdziemy na przedstawienie. Świetnie! Zawołał WITUŚ. Bardzo chciałbym zobaczyć SŁONIA. E tam SŁOŃ, małpy są o wiele ciekawsze powiedział WACUŚ. Ja tam najbardziej lubię naszego PIKUSIA, powiedziała GOSIA, ale to tylko kundel. Pójdziemy WSZYSCY powiedział TATA, a MAMA go poparła. Następnego dnia MAMA kupiła bilety i WSZYSCY poszli do cyrku. Przedstawienie się zaczęło. Występowały małpy, tygrysy, potem konie, a na końcu śmieszny klaun. Lecz DZIECI zaczęły się bardzo niepokoić bo wciąż nie było SŁONIA. Ja chcę SŁONIA! - zaczął wołać WITUŚ, a ja chcę lody zmienił temat TATA i kupił lody. RODZICE spojrzeli na siebie, a DZIECI nadal czekały na SŁONIA , a SŁONIA wciąż nie było. Po paru innych występach wreszcie na arenie pojawił się SŁOŃ. DZIECI bardzo się ucieszyły. Czas szybko mijał, przedstawienie dobiegało końca. Cała RODZINA dobrze się bawiła, a najbardziej DZIECI .WSZYSCY zadowoleni wrócili do domu. Nawet PIKUŚ szczekał z radości. Przy kolacji TATA obiecał DZIECIOM ,a MAMA potwierdziła, że jutro z PIKUSIEM , jak będą grzeczne, to znowu WSZYSCY pójdą do cyrku, aby zobaczyć jeszcze raz SŁONIA i inne zwierzęta. I tak zakończył się dzień.