JA jako tako nie miałam urlopu, bo prowadzę swoją działalność, ale zostawiłam sobie 3 dni przed ślubem bez klientek i 2 po żeby pozałatwiać, a póżniej w piątek oboje mieliśmy wolne bo wyjeżdżaliśmy w podróż poślubną. Mój Tomek wziął wolne w piątek przed ślubem i w poniedziałek po ślubie, żebyśmu mogli pozałatwiać. No i w czwartek przed ślubem skończył chyba wcześniej
