Miszelka,
Aaardenka, jakby to.. no cóż.. nasz ( niestety znajomy) architekt się nie śpieszy. Czasem mam ochotę na niego nawrzeszczeć. Projekt wciąż niegotowy,choć kostruktorzy coś juz przeliczają.Teraz dojrzał, że warunki zabudowy ( strasznie ważny papier) ma błędy i nasz garaż wg tegoż powinien mieć wysokość altanki. Umowa z energią się szykuje, ale żeby złożyć papiery do Pozwolenia Na Budowę, to jeszcze daleko

Jeśli nie zdążymy z papierami do lutego, to go ukatrupię, bo wtedy mamy umówioną ekipę bud.
Chcielismy już kupić dachówki, porotherm, ale jak? Bez projektu?
Generalnie! MOJA RADA: kupować tylko projekt gotowy i wtedy zanieść go do archi. na ewent. drodne przeróbki ( nie konstrukcyjne, bo czasowo wyjdzie na to samo).
Jeszcze nie tracę humoru, nerwy trzymam na budowlańców i różnej maści majstrów, bo jak wiadomo, pierwszy dom buduje się dla wroga
Kurna duża ta chałupa nam wyszła..przestrezń nad garażem będzie pokojem hobby, bo trochę za dużo tymch metrów
