otóz znalazlam ten oto artykul...wprawdzie na stronie hiszpanskiej, ale po polsku takze od razu wygooglowalam...
Artykul opowiada o pewnym 28-letnim Tajlandczyku, który nie potrafil pogodzic sie ze smiercia swojej narzeczonej, która zginela w wypadku samochodowym, i mimo to ja poslubil...
Zobaczcie same...
http://www.se.pl/wydarzenia/swiat/tajla ... 21756.html
Jak wejdziecie na ta stronke, to jest pokazane nawet video, po hiszpansku, ale widac wiecej wlasnie z tej ceremonii slubnej...
http://es.noticias.yahoo.com/video/info ... 46722.html
Jakos tak zszokowalo mnie to...ale z drugiej strony...nie wiem...
Jakie odczucia na Was wywarla ta opowiesc i pokazane video/zdjecia
Od razu pojawily sie komentarze na polskiej stronie (jak czesto pelne wrogosci, zlosliwosci
Ale gdyby kiedys, w dawnych czasach, takie cos praktykowano, to nie byla by to historia, á la "Romeo i Julia"...
Jestem ciekawa, co Wy na to powiecie













