czy ja sie stresuje??? kochana, ja wariuje!!! z minuty na minuty myślę, coraz więcej....i więcej i więcej........Co godzine przeglądam liste, którą uczyniał, po to by niczego nie zapomnieć zabrać ze soba, ponieważ w środę po pracy jade do Opola z Warszawy, bo teraz mieszkam w stolicy......ale czasami miewam przebłyski, że przecież, to mój a zarazem nasz dzień się zbliża i może warto by sież zastanowić nad tym, czy aż tak należy się tym wszystkim przejmować. Pewnie, że każda z nas chce aby ten dzień był najpiekniejszy, ale jesteśmy tylko ludźmi, a życie jak życie, nie wszystko wychodzi naj naj.... Marzy mi się aby moi goście się świetnie bawili, byli zadowolenie, ale przede wszystkim zamierzamy my świetowac swiętowac i jeszcze raz świętować......ale nie da się ukryć, że ten tydzień przed to okres, w ktrórym emocje sięgają zenity, więc nie wiem co będzie w sobote, o jesu to już w tą sobote!!!!!!!!!!!!!!!

Pozdrawiam Trzymajcie za mnie kciuki cobym nie zemdlała!!!