Czy w Waszych regionach śpiewa się przyśpiewki?
Wklejam poniżej teksty, tych, które ja słyszałam
Pożałujesz Młody swojej kawalerki
jak Ci przyjdzie szukać w nocy akuszerki
Pożałujesz Młoda wymownego tańca
jak ci przyjdzie nosić na ręku fufrańca
Dobrze jechać wozem a lepiej rowerem
dobrze być żonatym lepiej kawalerem
Dobrze jechać wozem a lepiej i sanną
dobrze być mężatką ale lepiej panną
Posłuchaj no młody już jesteś po ślubie
wypuść swego ptaszka niech sobie podziubie
Szła teściowa przez las pogryzły ją żmije
Żmije wyzdychały a teściowa żyje
Z kamienia na kamień przeskakuje żabka
a z naszej Anulki zrobiła się babka
Nie będę się żenił to głupi obyczaj
Adaś się ożenił będę se pożyczał
Policz sobie Aniu ile dziur jest w dachu
tyle będziesz miała pierwszej nocki strachu
Moi mili goście dziś są oczepiny
Za dziewięć miesięcy przyjedziemy na chrzciny
Chwaliłaś się młoda, że umiesz haftować
A ty nawet swetra nie umiesz cerować
Chwaliłaś się młoda, że umiesz gotować
a ty nie potrafisz gara wyszorować
A my wam zagramy raz jeszcze na chrzcinach
Zespół (nazwa zespołu) życzy Wam pierwszego syna
Wam pierwszego syna a drugiej córeczki
Byście w domu mieli wszystkie jaskółeczki
Czemuż ci się Aniu tak za mąż śpieszyło?
Czy ci we wianeczku ciężko chodzić było?
Wesele wesele po weselu smutek
bo panu młodemu nie chciał stanąć fiutek
Goście moi mili proszę się nie gniewać
bo my teraz będziem do wianuszka śpiewać
Teściowe teściowe długie nosy mają
i we wszystkie sprawy ciągle się wpieprzają
Teściowo teściowo ty stary rowerze
jak na ciebie patrzę to cholera bierze
Dzisiaj jest wesele, jutro poprawiny
Teraz pani młoda czas na oczepiny
Idziesz ty Marysiu do wielkiej niedoli
Żadna ci sąsiadka nie pożyczy soli
Panno młoda panno, tak się twój los przędzie
Jutro już porady mamusi nie będzie
Ładna jest z nich para, ładnych dwoje ludzi
A jak młoda zaśnie, młody ją obudzi
Pewnoś pani młoda pomarańcze jadła
Wtedyś to młodemu do serduszka wpadła
Jadła winogrona, jadła też i wiśnie
Za to ją mężulek do serca przyciśnie
Skarżyła się młoda, że młody ubogi
On jej kupił suknię do samej podłogi
Suknię do podłogi i buciki białe
Jeszcze ci obiecał do kołyski małe
Poznasz ty Marysiu obowiązki żony
Jak ci Jasiu powie - chleb nieupieczony
Dzisiaj jest wesele, jutro poprawiny
Za dziewięć miesięcy pójdziemy na chrzciny
Za dziewięć miesięcy wcale już nie modnie
Na chrzciny przyjdziemy za cztery tygodnie
Para młoda ładna, ale gdy rok zleci
To jeszcze ładniejsze będą mieli dzieci
To, co my śpiewamy to tylko do śmiechu
Teraz by się zdało wypić po kielichu
Chociaż pani młoda szczerze przysięgała
To uważaj młody, by cię nie zdradzała
Co tak młody myślisz, coś tak spuścił głowę
Chyba se rozmyślasz, czy dostaniesz krowę
Dostaniesz krowę, dostaniesz i ciele
Żebyś się nie martwił w to twoje wesele
Żebym miał spiritus i kolońską wodę,
To bym stare panny zamienił na młode
Nie mam spiritusu, ni kolońskiej wody
Panny się starzeją a ja chłopak młody
Teściowa się cieszy, że swą córkę żeni
No i z tej radości zsikała się w sieni
Nie śpiewaj nie śpiewaj, nie otwieraj gęby
Bo poleci guzik wybije ci zęby
Moi mili goście proszę się nie gniewać
Bo tu na weselu wszystko można śpiewać
Chwaliłeś się młody, że masz kamienicę
A ty masz dwa wróble i kotną samicę
U twojego teścia koni jest dwadzieścia
W stajni dwa ogiery, biedy do cholery
Dałabym ci dała na początek maku
Żebyś do mnie chodził i nie zrobił znaku
A na tym weselu gości cała kupa
ciekawe co który zaleje się w trupa
Zobacz sobie młoda ilu tu amantów
i tak pierwsza nocka jest dla muzykantów
A ten nasz starosta medytuje wiele
jak jedną butelką obdzielić wesele
Hej Ty starościno chyba żeś nie w lesie
niech ten nasz starosta pół litra przyniesie
Drużbo i druhenko humoru nie macie
macie mało wódki albo wąskie gacie
Stał drużba nad wodą, głowa mu się chwiała
pokazał interes żaba się uśmiała
By nie zbrakło wódki to mądry Pan Młody
do każdego litra dolał kwartę wody
Te nasze dziewczyny mają po dwa brzuchy
jeden na kartofle, drugi na znajduchy
Widać to ci widać, która panna daje
bo jej lewa noga od prawej odstaje
Czemu nie śpiewacie, przecież was tu wielu
czyście na pogrzebie, czyśta na weselu
siwa gołębica popielate piórka
spodobała mu się (nazwisko ojca panny młodej) córka
całowałeś Jasiu w sieni przy drabinie
a teraz pocałuj przy całej rodzinie.
całowałeś Jasiu gdy świeciły gwiazdy
a teraz pocałuj niech zobaczy każdy.
chwaliłeś się Jasiu że ty umiesz orać
a ty na konika nie umiesz zawołać
od stodoły do stodoły spotkały się dwie pierdoły
i zaczęły dywagować jak się mają pocałować.
Kasieńko, Kasieńko cóż żeś se wybrała?
ja bym Ci lepszego z drewna wystrugała
Po całym ogródku trawa się zieleni
dzisiaj tu mamusia swego syna żeni
Chodził sobie Andrzej w dalekie krainy,
nie mógł sobie znaleźć dla siebie dziewczyny
Jedna to Edytka jemu się spodobała
i dzisiaj mu będzie szczerze ślubowała
Już żeś się ożenił już żeś po kłopocie,
już żeś kawalerkę zawiesił na płocie
Pamiętaj Andrzejku byś żonkę szanował
rano i wieczorem w buźkę pocałował
Wspomnij se Edytko co żeś przyrzekała
żebyś za dwa latka rozwodu nie chciała
I mamusia Młodej martwi się i trwoży,
jak się jej córeczce w życiu ułoży
Zdejmij młoda welon przypnij sobie kwiatek
bo ty już należysz do grona mężatek
powiadali ludzie ze gospodarz chytry
a on poustawiał litra koło litry
Para młoda ładna, ale gdy rok zleci
To jeszcze ładniejsze będą mieli dzieci
To co my śpiewamy to tylko do śmiechu
Teraz by się zdało wypić po kielichu
Chociaż pani młoda szczerze przysięgała
To uważaj młody, by cię nie zdradzała
Co tak młody myślisz, coś tak spuścił głowę
Chyba se rozmyślasz, czy dostaniesz krowę
Dostaniesz krowę, dostaniesz i ciele
A Żebyś się nie martwił w to twoje wesele
Dzisiaj jest wesele, jutro poprawiny
Teraz pani młoda czas na oczepiny
Idziesz ty Marysiu do wielkiej niedoli
A żadna ci sąsiadka nie pożyczy soli
Panno młoda panno, tak się twój los przędzie
Jutro już porady mamusi nie będzie
Ładna jest z nich para, ładnych dwoje ludzi
A jak młoda zaśnie, młody ją obudzi
Pewnoś pani młoda pomarańcze jadła
Wtedyś to młodemu do serduszka wpadła
Jadła winogrona, jadła też i wiśnie
Za to ją mężulek do serca przyciśnie
Policz pani młoda wszystkie dziury w dachu
Tyle będziesz miała w pierwsza nockę strachu
Skarżyła się młoda, że młody ubogi
On jej kupił suknię do samej podłogi
Suknię do podłogi i buciki białe
Jeszcze ci obiecał do kołyski małe
Poznasz ty Marysiu obowiązki żony
Jak ci Jasiu powie - chleb nie upieczony
Dzisiaj jest wesele, jutro poprawiny
Za dziewięć miesięcy pójdziemy na chrzciny
Za dziewięć miesięcy wcale już nie modnie
Na chrzciny przyjdziemy za cztery tygodnie
Szła teściowa przez las pogryzły ją żmije
żmije wyzdychały a teściowa żyje
Z kamienia na kamień przeskakuje żabka
a z naszej Anulki zrobiła się babka
Nie będę się żenił to głupi obyczaj
Adaś się ożenił będę se pożyczał
Wypij ze mną młody kieliszeczek wódki
żeby twój interes nie był dziś za krótki
Posłuchaj no młody już jesteś po ślubie
wypuść swego ptaszka niech sobie podziubie
Pożegnaj ją mamo prawą rączką na krzyż
bo ostatni raz na jej wianeczek patrzysz
A rodzice młodych zostali teściami
będą się szanować jak Ruskie z Niemcami
Teściowe teściowe długie nosy mają
i we wszystkie sprawy ciągle się wpieprzają
teściowo teściowo ty stary rowerze
jak na ciebie patrze to cholera bierze
Chwaliłaś się młoda,że umiesz haftować
A ty nawet swetra nie umiesz cerować.
Chwaliłaś się młoda, ze umiesz gotować
a ty nie potrafisz gara wyszorować
A my wam zagramy raz jeszcze na chrzcinach
Zespół (nazwa zespołu) życzy wam pierwszego syna.
Wam pierwszego syna a drugiej córeczki
Byście w domu mieli wszystkie jaskółeczki
Było by się było wódeczki nie piło
żeby u .......wesela nie było
Czyje to wesele? kolegi naszego
wypijmy coś bracia na weselu jego
Swatem jo se swatem na weselu na tym
na drugim nie będę bo się żenił będę
Dzisiaj jest wesele jutro poprawiny
za dziewięć miesięcy pójdziemy na chrzciny
Za dziewięć za dziewięć czego nie za cztery
idź że z takim zięciem do jasnej cholery
Teraz już za cztery teraz już niemodnie
dzisiaj dzieci rodzą już za dwa tygodnie
Żenił się nie będę aż mi sto lat minie
aż mnie oj do ślubu pociągną na linie
Żenił się nie będę aż mi miną lata
aż mi synek powie ożeńże się tata
żenił się Nie będę bo mi żony nie trza
lepiej na to miejsce wychowałbym wieprza
Żenił się nie będę aż mi sto lat minie
aż mi się fujarka w obwarzanek zwinie
Księdzem być księdzem być kazała mi mama
czemu zakonnicą nie została sama
Włosy mi się kręcą na księdza mi świadczy
tylko mi dziewczyna inaczej tłumaczy
Kręci mi się kręci fryzura nad uchem
nie dajże mi boże dziewczyny z znajduchem
Koledzy koledzy gniewacie się na mnie
gońcie tę dziewczynę by nie poszła za mnie
Koledzy koledzy kolegujcie sami
bo ja już nie będę kolegował z wami
Mówiła mi mama że mi ładnie stoi
prasowany kołnierz u koszuli moi
Mówiła mi mama żebym był klerykiem
a ja za pannami jak kotek za mlekiem
Objechałem Polskę nawet zagranice
chciałem się ożenić same zakonnice
Z konika kasztanka najlepsza furmanka
z dziewczyny blondyny najlepsza kochanka
Ożeń że się ożeń jak masz wielki korzeń
jak masz korzeń slaby nie szukaj se baby
Żeby cię dziewczyno ziemia nie nosiła
jam kochać nie umiał tyś mnie nauczyła
Nie damy nie damy oj pana młodego
jak nie dostaniemy dwie skrzynki za niego
Nie damy nie damy tak tanio młodego
chyba że teściową weźmiemy za niego
Dwie skrzynki za dużo jedna to za mało
ale tak z półtora to by się przydało
Jak wódki nie macie to my stąd idziemy
utopimy zięcia garnitur weźmiemy
Garnitur weźmiemy na giełdzie sprzedamy
pieniądze schowamy jutro ich przechlamy
Sześć litrów gorzały trzy kroki kiełbasy
bo to jest pan młody ekstra pierwszej klasy
Już żeś się ożenił już żeś po kłopocie
już żeś kawalerkę powiesił na płocie
Już żeś się wydała już będziesz mieć chłopa
nie będzie trzeszczała sąsiadowa szopa
Czego żeś się Młody W kościele rumienił
pewnie ci żal było żeś się już ożenił
Czego żeś Ty Młoda W kościele płakała
pewnie ci żal było żeś się już wydała
Już żeś się ożenił już żeś się powiesił
na tej szubienicy co chodzi w spódnicy
Czemuż że ci Młoda Za mąż wyjść śpieszyło
czy ci we wianeczku ciężko chodzić było
Chwaliłaś się Młoda Że twój Młody śliczny
a tu ludzie mówią że on dychawiczny
nie pomoże doktor ani zakonnica
bo go to złapała wieczna dychawica
Już żeś się ożenił już na wielki amen
już żeś się utopił jak na Wiśle kamień
Już żeś się ożenił już jesteś człowiekiem
nie będziesz skowyczał jak pies pod sąsiekiem
Już żeś się ożenił już żeś się przeżegnał
już żeś wszystkie panny od siebie odegnał
Już żeś się ożenił ty rzeszowski koniu
już nie będziesz więcej za pannami gonił
Już żeś się ożenił już jesteś po ślubie
wpuść ptaszka do gniazdka niechaj se podziubie
Już żeś się wydała ach mój boże drogi
rozkładałaś ręce teraz będziesz nogi
Idziemy idziemy z kościoła świętego
wyjdźcie se teściowa po zięcia swojego
Rozkwitła różyczka białymi różami
wyjdź do nas teściowo przywitać się z nami
Już nam się skończyła w kościele robota
prowadzimy zięcia ze szczerego złota
Nawet tak w kościele organy nie grały
jak se na weselu swaty zaśpiewały
wziąłeś sobie Anię taką szlachcianeczkę
będziesz dla niej robił nawet herbateczkę
A teścia Mariana to idzie przekupić
tylko musisz Aniu buteleczkę kupić
Teściowa Wiesława jest zadowolona
ona ci nie powie marniutkiego słowa
A i ty Marcinku drzwi lekko zamykaj
bo teściowa zaraz będzie patrzeć z byka
A ten nasz pan młody jak Bolesław Chrobry
tylko nie wiadomo czy ty będziesz dobry
A ten nasz pan młody taki jest zgrabniutki
Ania by tak chciała żebyś nie pił wódki
Żebyś nie pił wódki i Anię szanował
i przy wszystkich gościach w buzię pocałował
Wzięłaś sobie Aniu z Opoczna se pana
i od tego czasu jesteś wielka dama
Szanuj sobie szanuj tego swego pana
będzie cię nazywał żoną ukochaną
A gdy będziesz dobra dla męża swojego
będą cię szanować i rodzice jego
wszystkiego dobrego młodzi ja wam życzę
a teraz sięgnijcie po dobre słodycze
Daję tobie Aniu misia pluszowego
jak nie będzie Marcina przytul się do niego
Jak nie będzie Marcina bo musi pracować
przytul się do misia nie musisz najmować
Po całym ogródku trawa się zieleni
dzisiaj tu mamusia swego syna żeni.
Chodził sobie Andrzej w dalekie krainy,
nie mógł sobie znaleźć dla siebie dziewczyny
Jedna to Edytka jemu się spodobała
i dzisiaj mu będzie szczerze ślubowała.
Pamiętaj Andrzejku byś żonkę szanował
rano i wieczorem w buźkę pocałował.
Wspomnij se Edytko co żeś przyrzekała
żebyś za dwa latka rozwodu nie chciała.
I mamusia Młodej martwi się i trwoży,
jak się jej córeczce w życiu ułoży
Zdejmij młoda welon przypnij sobie kwiatek
bo ty już należysz do grona mężatek.
powiadali ludzie ze gospodarz chytry
a on poustawiał litra koło litry
pytałaś się Młoda gdzie ładne chłopaki
teraz się zapytasz po ile ziemniaki
Panna Młoda smutna, Młody się weseli,
Bo jeszcze nad ranem Gola sobie strzeli!
Pytałeś się młody, gdzie fajne dziewuchy
a teraz się pytasz po ile pieluchy
Chodziłaś se młoda miasteczka ścieżkami,
wybrałaś chłopaka z dużymi jajcami.
Teściu ucieszony że ożenił syna,
że mu się powiększy z nazwiska rodzina.
Teściowa się cieszy już zaciera ręce,
bo będzie podglądać zięciunia w łazience.
A nasi drużbowie nic się nie starają.
Chyba jeszcze mało procencików mają
Dzisiaj jej ślubował ,zarzucił podróże.
Teraz pod jej stopy będzie sypał róże.
A Radek nie zważa na nasze śpiewanie,
myśli ,co od Klaudii tej nocy dostanie.
Będziesz świetnym zięciem ,no a Ty synową.
Zważ ,że nade wielbić należy teściową !
A Radzio nasz czasem w dekolt puści nura.
Przystojny ten chłopak ,że aż cierpnie skóra.
Ma cierpliwość Klaudia ,już się nie dziwuje ,
że Radzio do łóżka w płetwach się ładuje.
Wiwat Klaudia ,Radek!Wiwat młoda para!
A o całą resztę niech się bocian stara.
Drogi Panie Młody żony musisz słuchać
kiedy jej się zachce, to musisz ją dmuchać
Są takie teściowe dzisiaj między wami
ja takie widziałam na targu z jajami
Teściowa się cieszy, że córkę wydała
No i z tej radości aż się posikała
U Młodego teścia biznes mają wielki
cztery kupy węgla wzięli za butelki
A u Młodej teścia koni jest dwadzieścia
w stajni dwa ogiery, biedy od cholery
Masz tu Pani Młoda ten balonik wina
wino Cie pokrzepi mąż mandatu nie wlepi
A Ty Panie Młody nie bądź taki głupi
stawiaj dużo wódki by sobie każdy popił
Masz tu Panie Młody kapelusz do głowy
Będzie Cię on chronił od ciosów teściowej
Masz tu Pani Młoda czerwony fartuszek
założysz go sobie jak Ci spuchnie brzuszek
Teraz Młodej daję interes gumowy
jak Ty Młody pójdziesz, będzie zapasowy








