a u mnie było tak, że najpierw orkiestra zaczęła śpiewać przyśpiewki i tym samym wywołala gości na salę. Później my mieliśmy test zgodności przy którym śmiechu było co niemiara, a później panny zrobiły kółeczko wokół mnie i uzbrojone w warzęchy broniły mojego welonu. Panowie natomiast tańczyli wokół młodego, a ja miałam się przez to przedostać.
Następnie orkiestra zaczęła dalszą część przyśpiewek i goście później się włączyli ,także zanim rzuciliśmy to tak z 20 min ludzie śpiewali

jak już rzuciliśmy to nowa para młoda miała ze sobą zatańczyć jeden taniec
A później mieliśmy zabawę w wycieczkę do zoo
