W zeszłym tygodniu trafił do mnie przeciek: termin - 18.04
Tego dnia o godzinie 19tej przyszła do mnie dziwnie ubrana koleżanka z worem pełnym ciuchów.. i kazała mi się w nie ubrać. Dopiero w trakcie okazało się, że będę piratem
Po ubraniu się dostałam ręcznie rysowaną mapę z listem: nie pamiętam co dokładnie było napisane, chodziło o to, że miałam uwolnić swoje piracki z.. nie wiadomo skąd
I pierwsza wskazówka: Udaj się do pajęczyny tarantuli po pierwszy skarb. Korzystaj z mapy!
Dopiero po chwili zorientowałam się, że chodzi o lokal w pobliżu mojego domu. Poszłyśmy tam z koleżanką.. nie wiedząc, dlaczego wszyscy na ulicy tak dziwnie na nas patrzą..
Znalazłam kolejną wskazówkę: podążaj na włoską wyspę, tam dowiesz się co dalej.. Chodziło o kolejny pub w mieście. Trafiłam tam i udałam się do barmanki z pytaniem o informację. Najpierw mały sznapsik, potem kolejna wskazówka: Odnajdź swoją Arę..od razu wiedziałam, który lokal jest następny
Tam właściciel poprowadził mnie do ogrodu.. gdzie siedziało 10 moich piratek
Dostałam ogromną, ciężką skrzynię, dmuchaną papugę i puszkę z napisem: zbieram na ślub
Zebrałam datki do mojej puszki i już chciałyśmy wychodzić, kiedy zatrzymał nas szef lokalu z gotowymi drinkami ? Musiałyśmy na chwilę usiąść.. potańczyłyśmy na stołach, wypiłyśmy drinka z szefem i.. poszłyśmy dalej.
W kolejnym miejscu musiałam zwerbować 4 chłopaków, naznaczyć ich pirackim tatuażem.. i z jednym z nich zatańczyć w klatce
Po tańcu w klatce udałam się do DJa, od którego otrzymałam kolejny lis: Idź prosto do paszczy LWA. Również od razu domyśliłam się, gdzie uderzać
Tam wypiłyśmy poi małym likierku, wsiadłyśmy w auta i pojechałyśmy dalej. Zupełnie nie wiedziałam gdzie, bo na mapie skończyła się skala i dziewczyny nie mogły dokładnie narysować, jak daleko jedziemy. Po kilkunastu minutach znalazłyśmy się w Zdzieszowicach w jednym z tamtejszych klubów
Tam nasz ?kącik? niesamowicie przystrojony: balony, confetti, tron podpisany moim imieniem, szampan od właścicielki na powitanie.. i przemiła atmosfera ze strony obsługi ?
To był ostatni punkt na naszej mapie, bawiłyśmy się do 4tej rano.
Kilka fotek z ostatniej przystani:
Na całej ?trasie? wszyscy przesympatycznie na nas reagowali, wrzucali datki do puszki, robili zdjęcia, trąbili, machali .. i ogólnie bardzo pozytywnie
Nie spodziewałam się takiej imprezy!! A świadkowej sama sobie zazdroszczę
Asia, buziaki!!











