przez elcia Pn 04 cze, 2007
Być z taka osobą to zawsze jakieś wieksze wyzwanie ale jesli sie kogos naprawde kocha to tego nie zauważamy tak jak inni i jesteśmy mimo wszystko szcześliwi. Ja po moim wypadku tez myślałam ze już bede sama ale wszystko ułozyło sie inaczej.
W szpitalu poznałam dziewczyne całowicie sparalizowaną która pare tygoni przed ślubem uległa wypadkowi. Ślub został przesuniety ale narzeczony był przy niej i ją wspierał.
Każda chwila z Tobą, to przedsmak cudownej wieczności przy Twoim boku mężu ;*