olairobert napisał(a):mi sie osobiscie Blanes nie podobalo ani Lorette de Mar
mi sie tam podobalo -a takie adoratora z Polski mailam, ze w tym samy czasie bylismy w Hiszpanii ja w Blanes on w Lorret de MAr - i plaza przelazl te kilometry, zeby mnie zobaczyc
ja miala w firmie 3 Hiszpanow-co za luzacy -do dzisiaj kontaktujemy sie przez neta lub komorke -i to co zawsze denerwowalo ich w UK, ze puby o 23 zamkniete-a w Hiszpanii dopiero zycie sie rozkreca
















