Ja zielonego pojęcia o NMPR nie mam (jestem jeszcze przed naukami przedślubnymi , ale znajoma chemiczka skutecznie odstraszyła mnie przed braniem pigułek- w okresie przekwitania ma się podobno niewesoło...
Aaardenka napisał(a):ja slyszlam,ze one pomagaja wlasnie w okresie przekwitania:)
W okresie przekwitania też się bierze hormony, ale podobno jeśli brało się pigułki antykoncepcyjne wcześniej, to organizm właśnie w tym czasie na nas się odgrywa. Wolę nie ryzykować.
ja w ostatnia sobote bylam na szkoleniu o lekach - wprawdzie nie o antykoncepcyjnych, ale lekarz i farmaceuta prowadzacy szkolenie powiedzial ze lek od trucizny rozni sie dawka, i kazdy lek ma skutki uboczne, wspomnial cos ze jesli chodzi o pigulki antykoncepcyjne najczestszym z ostatnio obserwowanych sa zakrzepy.